Tajine / tagine / tadżyn / tadżin, czy jak go tam zwał…

imgresTajine to właściwie nie potrawa, ale garnek, w którym się ją przygotowuje. Składa się ze sporej miski i stożkowatej przykrywki, która ułatwia cyrkulację smaków w naczyniu. Spotkałam się z tajinami we Francji, gdzie mieszka jak wiadomo dużo przybyszów z Maroka. Było mi dane jeść tajine robiony we francuskim domu, w szybkowarze, a następnie przekładany do tradycyjnego garnka, ale też spotkał mnie zaszczyt jedzenia takiego „prawdziwego”, który wolno się dusił w oryginalnym glinianym naczyniu na zupełnie europejskiej kuchence elektrycznej. Ten pierwszy był niezwykle aromatyczny, pełen przypraw, suszonych owoców i kiszonych cytryn. Drugi, o dziwo, był niezwykle prosty: mięso wołowe uduszone z ziemniakami i marchewką, bez przypraw, smakowało trochę jak nasze polskie „mięsko z rosołu”. Jadło się go rękami, a właściwie prawą ręką.

Mój tajine będzie raczej wariacją na temat. Bardzo chciałabym go móc zrobić w oryginalnym glinianym naczyniu, ale z braku takowego posiłkuję się zwykłym garnkiem :) Podany został ze świeżym, miętowym kus-kusem.

Tajine przygotowany został na urodzinową kolację dla Pączkowej. Właściwie to jej urodziny były tydzień wcześniej, ale kolacja była obiecana w ramach prezentu :)

Składniki (na cztery osoby):

4 nogi z kaczki
2 kiszone cytryny i 2 łyżki zalewy z cytryn
całe opakowanie suszonych śliwek
2 średnie marchewki
1 większa pietruszka
kilka szalotek (4-5) lub większa cebula
opcjonalnie bulwa kopru włoskiego (fenkuła)
po łyżeczce mielonych: cynamonu, kolendry,
kminu rzymskiego (kuminu), ostrej papryki
kilka ziarenek czarnego pieprzu
tłuszcz do podsmażenia mięsa (w moim przypadku gęsi smalec)
woda lub bulion wołowy lub warzywny
sól

150g kuskusu
pół niedużego ogórka
kilka posiekanych gałązek mięty pieprzowej
łyżka oliwy (tym razem użyłam oleju z orzechów ziemnych)
sok wyciśnięty z połowy cytryny
sól

Przygotowanie:

IMG_3996IMG_3979IMG_3987Kacze udka myjemy, sprawdzamy, czy aby dobrze oskubane i nacieramy solą (dobrze to zrobić dzień wcześniej). Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i podsmażamy mięso z obu stron na złoty kolor. Przekładamy podsmażone nogi kacze do sporego garnka. Zalewamy wodą lub bulionem, tak aby przykrył mięso i doprowadzamy do bulgotania. W międzyczasie wrzucamy pozostałe składniki: pokrojoną marchewkę i pietruszkę, szalotki w ćwiartkach, fenkuła. Dodajemy suszone śliwki i cytryny kiszone z dwiema łyżkami zalewy. Cytryny kiszone były w nie do końca przekrojone ćwiartki, więc teraz można je po prostu do końca przekroić. Niektórzy dodają tylko miąższ, mnie wydaje się, że szkoda aromatu, który chowa się w skórce, więc wybór jest indywidualny. Wsypujemy wszystkie przyprawy, solimy do smaku i dolewamy wody/bulionu tak, aby przykryła całość. Tajin musi sobie teraz bulgotać 1,5 – 2 godziny (po tym czasie sprawdzamy, czy mięso jest miękkie). Pod koniec można zdjąć przykrywkę, aby trochę zredukować sos.

IMG_4001IMG_3997IMG_4004Mięso bulgocze, można zabrać się za kuskus. Do miski wlewamy oliwę i sok z cytryny, dodajemy sól. Wsypujemy kaszkę i zalewamy gorącą wodą wg przepisu na opakowaniu. Zakrywamy miskę i czekamy aż kuskus się „ugotuje”, 5-10 minut. W międzyczasie siekamy drobno ogórka i miętę. Dosypujemy do gotowego kuskusu i chowamy do lodówki – w ten sposób będzie stanowił swoją świeżością fajną równowagę dla bogatego, ciężkiego tajinu.

Nie pozostaje nic innego jak spałaszować :)

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s