Ciasto czekoladowe z crème anglaise

To ciasto czekoladowe nie jest mokrym, miękkim brownie. To raczej klasyczny, francuski, czekoladowy placek – dzięki zmniejszonej ilości cukru dosyć wytrawny. Najlepiej mi smakuje polany crème anglaise, który równoważy gorzki smak ciemnej czekolady aksamitną strukturą i słodyczą. Prosty, ale wyrafinowany deser dla wielbicieli niezbyt słodkich słodyczy :)

chocolate cake with creme anglaise Czytaj dalej

Reklamy

Crème anglaise – miłe słodkiego początki

Crème anglaise to dosyć rzadki w konsystencji krem, który przygotowuje się z mleka, cukru i żółtek. Używany głównie jako dodatek do deserów. może być też bazą np. do crème brûlée. We Francji często podaje się crème anglaise z ciastem czekoladowym, co też zostało niedawno poczynione u nas :) Zanim jednak upiecze się ciasto, dobrze przygotować krem, gdyż będzie zdecydowanie lepszy jeśli spędzi noc w lodówce.

Przepis pochodzi z obowiązkowej w każdej francuskiej kuchni książki Ginette Mathiot „Je sais cuisinier”.

creme anglaise Czytaj dalej

Chlebek? Ciasto? W każdym razie z bananami :)

Zastanawiamy się nad zmianami w naszym blogu, tak, aby był on jeszcze piękniejszy, jeszcze bardziej czytelny i jeszcze bardziej profesjonalny :) W tym celu udałyśmy się z Grulewną Moniczką na szkolenie z WordPressa. Aby podkarmić uczestników warsztatu upiekłam pyszne ciasto bananowe z bloga znajomych nam Mart – www.grysik.com. Oryginalny przepis na Grysiku, a poniżej moja wersja – z uszczuploną zawartością cukru i dodatkiem gorzkiej czekolady. Ciasto jest świetne zarówno jako deser, jak i zastępstwo chleba w weekendowe poranki. Wielbicielom słodyczy z pewnością przypadnie do gustu jedzone z nutellą lub konfiturami, ale myślę, że perwersyjnie można go również zjeść z dojrzewającym serem ;)

banana bread 05 Czytaj dalej

Marchewkowy chleb z orzechami włoskimi

Nadal nie mogę się zdobyć na pieczenie chleba na zakwasie. Dbanie o coś tak pieczołowicie, dokarmianie i trzymanie w odpowiedniej temperaturze wydaje się być odpowiedzialnością, na którą nie jestem gotowa ;)

W związku z tym trzymam się metody bez wyrabiania i piekę chleb w garnku – tak jak w pierwszym wpisie w tym blogu. Tym razem chleb w kolorze jesiennym, z orzechami włoskimi, akurat na listopadową aurę…

chleb marchwiowy Czytaj dalej

Co się działo na Rusinowej Polanie…

Oj działo się! Senior rodu miał okrągłą rocznicę! Lały się strumieniami szlachetne trunki i przednie nalewki, ze wszystkich stron kraju nadciągnęli zacni goście, a obżarstwu nie było końca.

W prawdziwie listopadowym, choć nie deszczowo-błotnistym krajobrazie bawiliśmy się trzy okrągłe doby.

Niektórzy postanowili dłużej nie czekać i zacząć kolację na własną rękę :)  (Chleb pszenno-żytni prosto z pieca chlebowego)

Niektórzy postanowili dłużej nie czekać i zacząć kolację na własną rękę, z dala od zgiełku jadalni :)
(Chleb pszenno-żytni prosto z pieca chlebowego)

Czytaj dalej