Kacze udko konfitowane

Przerwa była zdecydowanie za długa. Wprawdzie czas na gotowanie i jedzenie pysznych rzeczy był, ale zabrakło go już na rozwijanie twórczości fotograficznej. W związku z tym przepadł np. sernik, nigdy nie sfotografowany. Wszystkiemu winien pęd ku karierze i oddawanie się pracy zarobkowej. Obiecuję sobie solennie nie dopuszczać więcej do takich sytuacji :)

Z innych wieści: dieta trwa, a ja odkrywam coraz to nowe możliwości w gotowaniu bez zbóż i przy minimalnym udziale cukru – wbrew pozorom są to ścieżki kulinarne bardzo interesujące, różnorodne i na wprost przeciwne trendowi hummusowo-kaszowemu…

duck confit 03

Czytaj dalej

Jedziemy na wycieczkę – sablés cytrynowo-tymiankowe

Pomimo wiosennej aury, jedziemy z Carewiczem na narty i zabieramy do autobusu wałówkę: jaja na twardo i pomidory i coś słodkiego :) Żeby nie było wątpliwości: ja ciągle na diecie! Ale to nie powód, żeby inni nie mogli pochrupać ciasteczek, takich np. cytrynowo-tymiankowych, francuskich sablés. Polecam zastosowanie świeżego tymianku, ale suszony też da radę.

sablés  thyme and lemon Czytaj dalej

Sałatka jajeczna z awokado

Wiosennie na dworze, wiosennie w kuchni. Dodatkowo zbliża się Wielkanoc i rośnie apetyt na jajka (przynajmniej mój). A to dopiero pierwsza z serii planowanych (przynajmniej dwóch) sałatek jajecznych.  Proponuję na śniadanie lub „lunch” amerykański klasyk, przełamany naszym polskim ogórkiem :)

egg, avo and cucumber salad Czytaj dalej

Pieczeń wołowa z szybkowaru

Weszłam w posiadanie szybkowaru. Programy lojalnościowe przynoszą jednak jakieś korzyści: mozolne robienie zakupów i karne pokazywanie karty stałego klienta zaowocowało ilością punktów wystarczającą do pozyskania szybkogotującego cudeńka.

Zainaugurował rosołem. Próba w miarę udana, chociaż nie był to aromatyczny, klarowny, niedzielny rosół. Raczej porządny wywar, także rosół nadal będę wolno „bulgotać” przez kilka godzin.

pressure cooker beef roast

Teraz nadszedł czas eksperymentów: na pierwszy ogień poszła „pieczeń” wołowa. Eksperyment zakończony moim zdaniem dużym powodzeniem, a tempo przygotowania naprawdę imponujące. Na zdjęciach wersja na zimno, w kanapkach, gdyż Carewicz ze Szwedzkim Kucharzem akurat wybierali się w podróż. W przepisie poniżej również propozycja obiadowa – na ciepło. Polecam również wersję kanapkową bez chleba – czyli sałatkę :) Doprawdy możliwości zastosowania dla takiej pieczeni są nieograniczone :) Czytaj dalej