Kacze udko konfitowane

Przerwa była zdecydowanie za długa. Wprawdzie czas na gotowanie i jedzenie pysznych rzeczy był, ale zabrakło go już na rozwijanie twórczości fotograficznej. W związku z tym przepadł np. sernik, nigdy nie sfotografowany. Wszystkiemu winien pęd ku karierze i oddawanie się pracy zarobkowej. Obiecuję sobie solennie nie dopuszczać więcej do takich sytuacji :)

Z innych wieści: dieta trwa, a ja odkrywam coraz to nowe możliwości w gotowaniu bez zbóż i przy minimalnym udziale cukru – wbrew pozorom są to ścieżki kulinarne bardzo interesujące, różnorodne i na wprost przeciwne trendowi hummusowo-kaszowemu…

duck confit 03

Czytaj dalej

Pieczeń wołowa z szybkowaru

Weszłam w posiadanie szybkowaru. Programy lojalnościowe przynoszą jednak jakieś korzyści: mozolne robienie zakupów i karne pokazywanie karty stałego klienta zaowocowało ilością punktów wystarczającą do pozyskania szybkogotującego cudeńka.

Zainaugurował rosołem. Próba w miarę udana, chociaż nie był to aromatyczny, klarowny, niedzielny rosół. Raczej porządny wywar, także rosół nadal będę wolno „bulgotać” przez kilka godzin.

pressure cooker beef roast

Teraz nadszedł czas eksperymentów: na pierwszy ogień poszła „pieczeń” wołowa. Eksperyment zakończony moim zdaniem dużym powodzeniem, a tempo przygotowania naprawdę imponujące. Na zdjęciach wersja na zimno, w kanapkach, gdyż Carewicz ze Szwedzkim Kucharzem akurat wybierali się w podróż. W przepisie poniżej również propozycja obiadowa – na ciepło. Polecam również wersję kanapkową bez chleba – czyli sałatkę :) Doprawdy możliwości zastosowania dla takiej pieczeni są nieograniczone :) Czytaj dalej

Wołowina z marchewką

Długa przerwa, ale w zamian idealny pomysł na obiad :) Tego dania również nauczyłam się od moich francuskich przyjaciół i sprawdza się bezbłędnie, szczególnie gdy muszę przygotować kolację dla większej ilości osób. Bardzo prosty przepis, wymaga jedynie sporo czasu – wołowinę trzeba dusić ok. 3 godziny, ale za to w trakcie gdy się pichci, ja mam wolne :)

beef and carrots Czytaj dalej

Pierś kacza na różowo z purée musztardowym i jabłkami w sosie z czerwonego wina

A więc pierś kacza przywieziona z Budapesztu była duża. Bardzo. Na tyle duża, że najadły się nią cztery osoby! Podano ją w doborowym towarzystwie szarej renety w sosie z czerwonego wina oraz musztardowego purée. Myślę, że było udanie :)

Przepis: Hrabina
Zdjęcia: Carewicz

duck breast 02

Czytaj dalej

Obłędny mus z kurzych wątróbek z żurawinową galaretką…

Nie cierpię wątróbki. Od dziecka. Bardzo chciałabym ją lubić, ale mi nie wychodzi. Przynajmniej raz do roku podejmuję próby i nic z tego – nadal jej nie cierpię…

W dodatku każdy, kto o tym usłyszy próbuje mnie przekonać, zazwyczaj słowami „bo nie próbowałaś mojej”. Tutaj następuje wyznanie o sekrecie przyrządzania najlepszej na świecie wątróbki, który zazwyczaj sprowadza się do moczenia jej w mleku. Otóż takiej moczonej w mleku też nie przełknę. Jedyna wątróbka, którą mogę jeść w każdej formie to foie gras :)

Ale…

chicken liver parfait Czytaj dalej