Tarta „rustykalna” ze śliwkami. Różnymi.

Jakimś cudem śliwki smakują lepiej upieczone, ugotowane i rozgotowane niż świeże. Przynajmniej dla mnie. Co nie oznacza, że nie lubię ich na surowo. Lubię bardzo! Niemniej jednak po cieście czekoladowym ciasto ze śliwkami jest kolejnym, do którego mam totalną słabość.

Tarta rustykalna, na którą przepis znajduje się poniżej jest dość wytrawna – niewiele w niej cukru, a samo ciasto zostało przygotowane z dodatkiem oliwy z oliwek. Carewicz bardzo sobie chwali takie wytrawne słodycze :)Tarta rustykalna ze śliwkami Czytaj dalej

Zaklinamy lato: semifreddo ze śliwkami

Już, już próbuje się do nas dobić jesień torpedując śliwkami, jabłkami i gruszkami. Ja daję się skusić. Także grzybom (których w tym roku tak mało…), dyniom, paprykom i, najlepszym w sezonie, pomidorom. I tylko czasem ogarnia mnie nostalgia, że już się lato kończy, szczególnie, gdy ciepłolubny Carewicz wspomina z rozrzewnieniem upały…

W związku z takimi okolicznościami przyrody postanowiłam nie podejmować wyboru na korzyść żadnej pory roku i zakląć lato w lodach, no prawie – w semifreddo, kradnąc jesieni soczyste, dojrzałe śliwki. Zjedliśmy na balkonie, który pod koniec lata doczekał się nowego stolika :)

plum semifreddo 04

Czytaj dalej

Letnie ciasto cytrynowe z jeżynami

Jak wiadomo wszystkim, jestem mistrzem w psuciu ciast, dlatego trenuję – w końcu trening czyni mistrza. Urodzaj na jeżyny w tym roku wyjątkowy. Jestem od nich totalnie uzależniona i pożeram w strasznych ilościach, a w kredensie już się maceruje nalewka. Tymczasem ciasto. Ucierane, świeże i wilgotne. Dobre.

PS. Jeżyny możesz zastąpić dowolnymi owocami, ale najlepsze będą wszelkie jagody i borówki.

SONY DSC Czytaj dalej