Co jadają Gruzini? Czaszuszuli!

Połowa Spółdzielni pojechała ostatnio na wakacje do Gruzji. Poza podziwianiem zabytków, odwiedzaniem muzeów i spacerami po górach, oczywiście jedliśmy… Jedliśmy dużo i smacznie, popijając (umiarkowanie, oczywiście) winem. I chachą.

Gruzję polecamy każdemu miłośnikowi podróży kulinarnych – dla nas jedzenie to jeden z ważniejszych elementów poznawania kultury. I tym razem poznawaliśmy kulturę dogłębnie: przy wspólnym stole z naszymi gruzińskimi przyjaciółmi. Jadaliśmy nader wybornie! Codziennie któryś z posiłków zawierał w sobie chaczapuri – rodzaj placka zapiekanego z serem. I aby nie było tak łatwo, chaczapuri jedliśmy we wszystkich możliwych odmianach! Najbardziej przypadło nam do gustu adżarskie: w kształcie łódki i z jajkiem oraz kubdari – ten sam placek, ale z delikatną wołowiną doprawioną swańską solą. Ten ostatni serwuje się bowiem w górskiej Swanetii, a sól stamtąd jest mieszanką (niespodzianka!) soli, czosnku i bliżej niezidentyfikowanych przypraw.

supra w winnicy

supra w winnicy

Czytaj dalej

Reklamy