Jedziemy na wycieczkę – sablés cytrynowo-tymiankowe

Pomimo wiosennej aury, jedziemy z Carewiczem na narty i zabieramy do autobusu wałówkę: jaja na twardo i pomidory i coś słodkiego :) Żeby nie było wątpliwości: ja ciągle na diecie! Ale to nie powód, żeby inni nie mogli pochrupać ciasteczek, takich np. cytrynowo-tymiankowych, francuskich sablés. Polecam zastosowanie świeżego tymianku, ale suszony też da radę.

sablés  thyme and lemon Czytaj dalej

Reklamy

Ostatkowe „oponki” bez mąki i Liebster Blog Awards

liebster2A więc jest tak: próba zamiany mącznych słodyczy na nie-mączne i bez cukru nie jest prosta. Trudne to zadanie osładza nominacja do Liebster Blog Awards od Mammadeli. Chodzi o to, że: ,,Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

W związku z tym: poniżej znajdziesz przepis na serowe „oponki” bez mąki i cukru (odpowiednie dla diety bezglutenowej i nisko-węglowodanowej) oraz moje odpowiedzi na 11 pytań, moje nominacje i moje pytania do blogerek/blogerów :)flourless curd donuts

Czytaj dalej

„Pączki” bez mąki i bez cukru :)

Czas się przyznać. Hrabina jest na diecie. Nisko-węglowodanowej. W związku z tym dzisiejszy tłusty czwartek fetujemy pączkami o niskiej zawartości pączka w pączku :)

Poza tym, że trudno je nazwać pączkami, mają tą niezaprzeczalną zaletę, że robi się je błyskawicznie i nadają się dla osób na diecie bezglutenowej. Na ostatki zaplanowana jest druga wersja, także pozostańcie czujni!

pączki bezglutenowe 02 Czytaj dalej

Pływające wyspy aka zupa-nic

Otóż jest to kolejna moja francuska inspiracja o wdzięcznej nazwie „île flottante”, czyli pływająca wyspa. I kiedy bardzo z siebie dumna opowiadałam o tym deserze Izie, ona powiedziała „Aa, wiem, moja babcia robiła mi takie coś. Nazywa się to zupa-nic”. No i rzeczywiście dumne francuskie wyspy okazałyby się być polską zupą-nic :)

Ale nie upadajmy na duchu, nie o nazwę wszak chodzi, ale o smak – a ten jest wyborny…

floating island Czytaj dalej

Pierwszy wpis Agnieszki: czekoladowe muffiny

Czekolada sprawdza się zawsze, a ponieważ bum na muffiny nie mija można się pokusić o upieczenie ich samemu.

muffiny po upieczeniu 2

Składniki:

  • 100/120 g masła
  • 1 czekolada gorzka (choć może być mleczna, biała – co kto lubi)
  • 200 g mąki
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kakao (koło 3 łyżek – ja używam prawdziwego patrz gorzkiego)
  • 1/2 szklanki cukru (chyba że ktoś lubi słodsze)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 jajka (raczej duże)
  • 150 ml mleka

Czytaj dalej