Wołowina z marchewką

Długa przerwa, ale w zamian idealny pomysł na obiad :) Tego dania również nauczyłam się od moich francuskich przyjaciół i sprawdza się bezbłędnie, szczególnie gdy muszę przygotować kolację dla większej ilości osób. Bardzo prosty przepis, wymaga jedynie sporo czasu – wołowinę trzeba dusić ok. 3 godziny, ale za to w trakcie gdy się pichci, ja mam wolne :)

beef and carrots Czytaj dalej

Reklamy

Zupy dyniowej nie będzie! Karkówka z żurawiną i gratin z dyni

Dynia – kolejne warzywo, które po długiej niełasce powróciło na stoły. I słusznie. Wszyscy kochają dynie, bo są słodkie, mają piękne kolory i kształty i w ogóle są pyszne! Tradycyjnie zaopatrując się pod krakowską Halą, odkryłam dynię (nieznanego mi gatunku), która smakuje niemal jak melon. W trakcie przygotowywania część zawsze ginie pożarta na surowo.

DSC06431

Czytaj dalej

Pieczona brukselka i kolendrowy dressing

Sezon brukselkowy trwa. Już jako dziecko nie dałam sobie wmówić, że brukselka jest „fe” i jadam ją ze smakiem od zawsze, a od zeszłego roku odkryciem jest brukselka pieczona w piekarniku. Dzięki czemu jest jędrna i fantastycznie zielona!

Poza tym, powodowana niezdrową fascynacją świeżą kolendrą nakupiłam jej hurtowe ilości (u uroczego Pana od ziół pod Halą). Doskonale nadała się do świeżego, lekko limonkowego dressingu, który świetnie komponował się z brukselkami. I oczywiście z żeberkami, które towarzyszyły całej tej zielonej kompozycji. Bo my mięsożerni jesteśmy :)

dressing kolendrowy Czytaj dalej