Obłędny mus z kurzych wątróbek z żurawinową galaretką…

Nie cierpię wątróbki. Od dziecka. Bardzo chciałabym ją lubić, ale mi nie wychodzi. Przynajmniej raz do roku podejmuję próby i nic z tego – nadal jej nie cierpię…

W dodatku każdy, kto o tym usłyszy próbuje mnie przekonać, zazwyczaj słowami „bo nie próbowałaś mojej”. Tutaj następuje wyznanie o sekrecie przyrządzania najlepszej na świecie wątróbki, który zazwyczaj sprowadza się do moczenia jej w mleku. Otóż takiej moczonej w mleku też nie przełknę. Jedyna wątróbka, którą mogę jeść w każdej formie to foie gras :)

Ale…

chicken liver parfait Czytaj dalej

Nóżki


nozki_01

Taka klasyka „pod wódeczkę”, trzęsąca galareta, „meduza”, lek na osteoporozę…

Uwielbiam wszystkie przejawy zakąsek od ogórka kiszonego, przez śledzia we wszelkich odsłonach po wieprzowe nóżki w galarecie, a te ostatnie najlepiej produkcji mojej mamy, chociaż przepis zapewne podobny w każdym domu. Zazwyczaj robię od razu dużo, bo chętnych jest sporo, a samo mięso gotuje się dosyć długo, więc lepiej zrobić na zapas :) Czytaj dalej