Karp razy dwa: w wiśniach czy w maśle?

Przedświąteczne ćwiczenia z karpia :) Pierwszy, wariacja na temat pochodzącego z  Wielkopolski karpia nadziewanego wiśniami, lekko rozczarował i tym samym otworzył w Spółdzielni dział „samokrytycznie”. Mimo tego, publikuję przepis i czekam na propozycje ulepszenia, gdyż wierzę, że ma on potencjał!

Drugi, pieczony w maśle, doskonały w swej prostocie i banalny wprost w wykonaniu sprawdził się o wiele lepiej.

Obydwa podane zostały z chrzanowym puree, które akurat okazało się bezwzględnie pyszne :)

karp w wiśniach 02 Czytaj dalej

Kartoffelsalat i Schnitzel, czyli rzecz o bywaniu w Bawarii

gapaPołowa Spółdzielni pojechała w towarzystwie Państwa Pączków na wywczas do Niemiec, albowiem uwielbiają szusowanie w GAPA (czyli Garmisch-Partenkirchen). Oprócz tego, że Zugspitze to jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi (oczywiście do uprawiania białego szaleństwa), to jeszcze te miasteczka, wioseczki, kościółeczki… No! Poza górami wszystko zminiaturyzowane i, jak słusznie zauważył Carewicz, ułożone z klocków LEGO. Tak więc jeździliśmy po tych białych stokach, paliliśmy twarze (dosłownie) w marcowym słońcu, a oprócz tego pożeraliśmy miejscowe specjały, głównie w fantastycznych schroniskach dla narciarzy. Specjały sprowadzają się tu głównie do mięsa (to, co Carewicz i Hrabina lubią najbardziej) oraz ziemniaków (tutaj Pączki wzdychają z zachwytu), czyli mamy: Spatzle (takie fajne zacierkowe kluseczki), pieczenie i golonki, knedle – serowe i na słodko, a poza tym króla wieprzowiny – Schnitzel „Wiener Art” z towarzystwie nieodłącznej Kartoffelsalat. Oczywiście, pomimo nałogowego unikania węglowodanów, Hrabina pożarła również Apfelstrudel z sosem waniliowym. Nie dało się tego uniknąć, to była smutna konieczność… Czytaj dalej