Obłędny mus z kurzych wątróbek z żurawinową galaretką…

Nie cierpię wątróbki. Od dziecka. Bardzo chciałabym ją lubić, ale mi nie wychodzi. Przynajmniej raz do roku podejmuję próby i nic z tego – nadal jej nie cierpię…

W dodatku każdy, kto o tym usłyszy próbuje mnie przekonać, zazwyczaj słowami „bo nie próbowałaś mojej”. Tutaj następuje wyznanie o sekrecie przyrządzania najlepszej na świecie wątróbki, który zazwyczaj sprowadza się do moczenia jej w mleku. Otóż takiej moczonej w mleku też nie przełknę. Jedyna wątróbka, którą mogę jeść w każdej formie to foie gras :)

Ale…

chicken liver parfait Czytaj dalej

Zupy dyniowej nie będzie! Karkówka z żurawiną i gratin z dyni

Dynia – kolejne warzywo, które po długiej niełasce powróciło na stoły. I słusznie. Wszyscy kochają dynie, bo są słodkie, mają piękne kolory i kształty i w ogóle są pyszne! Tradycyjnie zaopatrując się pod krakowską Halą, odkryłam dynię (nieznanego mi gatunku), która smakuje niemal jak melon. W trakcie przygotowywania część zawsze ginie pożarta na surowo.

DSC06431

Czytaj dalej

Chleb nasz powszedni – z piwem i żurawiną

chleb_guinness_03Postanowiłam, że nasz blog zacznie się od chleba. Bo chleb wszyscy jedzą i już! Propozycja, która znajduje się poniżej jest moją interpretacją przepisu na chleb na piwie Guinness, wg metody bez wyrabiania, autorstwa Jima Laheya. Trafiłam kiedyś na tą metodę szperając w poszukiwaniu ciekawych przepisów – wcale nie na chleb – i tak mnie zachwyciła, że natychmiast kupiłam na eBayu książkę „My Bread”. Czytaj dalej